Sudden Strike 4 BannerRecenzje

Sudden Strike 4 (PS4) – recenzja

Strategie na konsoli to rzadkość, a dobre gry w tym gatunku na obecnej generacji sprzętów są niczym białe kruki. Jednym z nielicznych przedstawicieli gatunku RTS-ów na konsolach jest Sudden Strike 4. Serii raczej znanej starszym graczom. Poprzednie gry  przygotowane przez studio Fireglow wychodziły wyłącznie na PC-ty. Czwarta (tylko z numerka, a tak ogólnie szósta) część, którą postanowiłem zrecenzować, odeszła od tego schematu i pojawiła się również na konsolach. Dlaczego typowo pecetowa produkcja wyszła poza swoje naturalne środowisko? Niewielkie studio Kite Games, które zdecydowało się podjąć tą odrzucaną przez wielu rękawicę, postanowiło sprawdzić się w implementacji gatunku na konsolach. Czy to się udało? Sprawdźmy!

Decyzja o zmianie dewelopera wywołała spore poruszenie wśród weteranów serii. Wielu obawiało się spłycenia oraz uproszczenia rozgrywki co na szczęście się nie stało. Sudden Strike 4 to pełnoprawny RTS bez uproszczania rozgrywki pod konsole, typowej w niektórych „współczesnych” odsłonach znanych gier (Command & Conquer 4, patrzę tu na Ciebie). Twórcy nie zdecydowali się za bardzo zmieniać dawnej formuły i zaserwowali nam grę w wielu aspektach bliźniaczo podobną do poprzednich części. Niektórzy czytelnicy mogą się zatem obawiać czy taka forma i zasady zabawy nie zdążyły się już może zestarzeć? Nic z tych rzeczy. Trzon rozgrywki wciąż trzyma się świetnie, a potwierdzeniem na to niech będą żałośnie niskie oceny innych gier strategicznych, w których zdecydowano się na modyfikację dotychczasowej formuły. Jak widać, gracze chcą ciągle więcej niemal tego samego i w tym aspekcie omawiana produkcja ma sporo do zaoferowania.

Sudden Strike 4 menu główne

Misji i DLC z pewnością nam nie zabraknie

Paaaanie, ja już to widziałem, ale na pecetach

Tytuł oferuje całkiem tradycyjne podejście do gier RTS. Mamy więc sporawe mapy działań, na których koordynujemy zmagania bitewne naszych jednostek, minimapę pozwalającą się w przybliżeniu dowiedzieć co dzieje się na froncie, możliwość wezwania wsparcia lotniczego i… to tyle. Aspektu budowania bazy czy wydobywania surowców tutaj nie uświadczymy, bo zarówno ten tytuł, jak i poprzednie części kładą nacisk bardziej na element taktyczny. Naturalnie oprócz zachęcania naszych podkomendnych do destrukcji i eksterminacji przeciwników zadbać musimy również o ich zaopatrzenie (w tym paliwo), a i od czasu do czasu o obronę przeciwlotniczą, ponieważ nasz przeciwnik może skorzystać także z lotnictwa. Wydawać by się mogło, że mamy do czynienia ze standardowym drugowojennym RTS-em. Uwierzcie, nudzić się tutaj nie będziecie, a i produkcja potrafi czasami zaskoczyć mnogością opcji.

Myli się ten, kto uważa, że Sudden Strike 4 niczym się nie wyróżnia. Producent dodał kilka rzeczy od siebie. Na samym początku zabawy, zanim przystąpimy do pierwszej misji, musimy wybrać naszego generała. W puli zawsze jest trzech kandydatów, przy czym każdym gra się całkiem inaczej. Reprezentują oni osobne doktryny tj. doktryna piechoty, pancerna oraz wsparcia. Przełączać pomiędzy nimi możemy się po zakończeniu każdej misji, więc nad dokonaniem tej decyzji nie musimy się długo zastanawiać, a polecam nawet zagrać wszystkimi trzema i wybrać tego, którym gra się nam najprzyjemniej. Same doktryny są typowymi drzewkami umiejętności. Na początku mamy dostęp jedynie do kilku podstawowych, a później wraz z gwiazdkami, które zdobywamy za ukończenie misji, możemy kupić nowe. Niektóre z nich potrafią diametralnie usprawnić siłę i możliwości naszych jednostek, warto w nie więc inwestować. W zależności od dokonanego wyboru, rozgrywka może się znacząco różnić, nawet w obrębie jednej misji jeśli zdecydujemy się na inną doktrynę.  Rozwiązanie to jest więc miłym dodatkiem do standardowej formuły i sprawia, że grę będziemy mieli ochotę przejść wielokrotnie.

Sudden Strike 4 menu doktryn

Najwybitniejsze umysły sztuki wojennej tylko czekają, żeby się w nie wcielić

O dokonanie dobrego wyboru obawiać się nie musimy, bo dzieło Kite Games pozwala na swobodną redystrybucję punktów bez żadnych negatywnych konsekwencji, co skłania do eksperymentowania i znalezienia optymalnego zestawu umiejętności. Te są różnorodne, od dodatkowego maskowania na czołgach zmuszającego wrogów do bliższej konfrontacji po zestaw granatów przeciwpancernych dla oddziałów piechoty, dzięki którym nie będą już tacy bezbronni w starciu z czołgami. Każdy taktyk znajdzie tu więc coś dla siebie. Oczywiście same zdolności różnią się w zależności od generała, więc grając dowódcą lubującym się w doktrynie piechoty, czołgów nie ulepszymy.

Przyjemnym dodatkiem do tradycyjnej formuły jest podzielenie zasobów amunicyjnych naszych jednostek pancernych na dwa typy, przeciwpancerne i burzące, obie ładowane osobno. Dlaczego może być to pożądane? Już tłumaczę. Często w innych grach tego typu dochodzi do sytuacji, kiedy nasze czołgi marnują swoje pociski na niezbyt efektywny ostrzał piechoty, przez co musimy ich ciągle pilnować i dostarczać im nowe zapasy. Dzięki takiemu sposobowi dystrybucji amunicji, nasze wojska pancerne otwierają ogień do piechoty i słabo opancerzonych pojazdów korzystając jedynie z pocisków burzących, a te przeciwpancerne bezpiecznie czekają na mocniejszego przeciwnika. Niby powinno być to oczywiste, a jednak w przypadku innych strategii jest to element często pomijany.

Sudden Strike 4_20190725135106

Atak z flanki to doskonały sposób na podkopanie morale przeciwnika

Zdecydowano się również na implementację doświadczenia jednostek, lecz niestety jest to rozwiązanie mocno wybrakowane. Jedna z umiejętności dowódcy pozwala na awans naszego najmocniejszego czołgu do rangi elitarnej, która zapewnia premie do wybranych statystyk. Niestety na tym kończą się sposoby zdobywania doświadczenia i rozwoju jednostek. W grze zabrakło bowiem możliwości awansu naszych dzielnych żołnierzy podczas walki. Jedynym więc sposobem na poprawę wartości bojowych czołgu jest zainwestowanie w drzewko doktryny pancernej i zdanie się na łaskę automatu, który statusem elitarnym obdaruje według niego nasz najmocniejszy pojazd. Jak słusznie zauważyliście, nie wspomniałem tutaj o piechocie. Ma ona mniej szczęścia, bo takiego statusu nie może otrzymać w ogóle, a szkoda, bo właśnie taki sposób nabierania doświadczenia był obecny w poprzednich częściach serii.

Wojenne opowieści węgierskiego dewelopera

Ciężko tu mówić o jakimś konkretnym wątku fabularnym. Gra stawia na odwzorowanie historii, więc mamy tutaj przedstawione luźno połączone wątek w obrębie jednej frakcji, bez konkretnego zarysowania fabuły. Nie ma w tym nic złego, gdyż często takie produkcje sprzedają się w tym sektorze najlepiej. Jestem zdania, że jeśli nie ma się specjalnego pomysłu na wątki fabularne to lepiej nie wymyślać ich na siłę. Często takie wciskanie napisanych na kolanie historii może zaszkodzić w całościowym odbiorze produkcji.

Moglibyśmy więc pomyśleć, że twórcy poszli na łatwiznę, ale będzie to błędne założenie. Studio poważnie podeszło do dokładnego odwzorowania losów poszczególnych bitew i całej wojny. Gra oferuje 21 długich, unikatowych misji (po 7 na każdą stronę konfliktu), w których będziemy mieli szansę zwiedzić wiele dobrze zaprojektowanych lokacji i uczestniczyć w najważniejszych wydarzeniach Drugiej Wojny Światowej. Znawcy historii z pewnością będą zachwyceni przywiązaniem dewelopera do detali, gdyż niemal każdy scenariusz jest starannie przygotowany i, na tyle ile to możliwe, w większości zgodny z prawdziwymi odpowiednikami operacji i starć rozegranymi podczas konfliktu. Dopełnieniem do całości jest kilka fabularnych DLC z nowymi kampaniami, tryb potyczek z komputerem oraz tryb wieloosobowy umożliwiający zabawę do 8 osób jednocześnie. Zabawy jest więc co niemiara, a tytuł zajmie nas na długie godziny.

Sudden Strike 4_20190801134619

Odprawy przed misją są źródłem wielu ciekawych informacji na temat rzeczywistej bitwy

Co ciekawe w grze umieszczono także zdjęcia i filmiki z opisem i podsumowaniami historycznych starć. Są one wykonane na tyle przystępnie, że mogą zaciekawić również laików, którzy z historią są na bakier. Po skończonej misji warto obejrzeć podsumowanie i dowiedzieć się jak bitwa potoczyła się w rzeczywistości, a dzięki dopracowanym scenariuszom szybko dowiemy się, że była bliźniaczo podobna do tej wirtualnej, w której uczestniczyliśmy.

Wrażenie robi też przywiązanie do szczegółów. Miłośnicy wojsk pancernych będą z pewnością zadowoleni z faktu, iż większość dostępnych w grze czołgów występuje z konkretnym oznaczeniem modelu i jest odwzorowana zgodnie z rzeczywistością. Na przykład niemiecki Panzer IV ausf. H ma dodane osłony boczne, a model D, gorsze działo. Wydawać by się mogło, że to dość podstawowe rzeczy, ale nie zawsze w produkcjach umiejscowionych w tych czasach kładzie się na to równie duży nacisk. Dźwięki wystrzału z poszczególnych armat w zależności od techniki wykonania i kalibru tychże również różnią się pomiędzy sobą. Żeby postawić w tym miejscu wisienkę na torcie, zabrakło tylko kilku szlifów typu wolniejszy obrót wieżyczki niektórych odmian Pantery, jednak nie jest to kluczowa kwestia, a podczas dowodzenia „pancerniakami” czuć różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami.

Sudden Strike 4_20190801132951

Materiały bonusowe zapewniają dodatkową dawkę wiedzy głodnym historii dowódcom

Nie ma jednak róży bez kolców. Po macoszemu potraktowano lotnictwo, które w teatrze działań 2 Wojny Światowej, zwłaszcza po stronie niemieckiej było bardzo ważnym elementem taktyki wojennej.  Dlatego w tym aspekcie Sudden Strike 4, mimo zachowania wierności historycznym detalom otrzymuje burę.

Guderian po prostu miał farta!

Każdy scenariusz rozegrać możemy z dwoma (a właściwie trzema) poziomami trudności. Amatorom zalecam wybrać rozgrywkę na poziomie łatwym, jednak mimo to, osoby niezaznajomione z gatunkiem RTS mogą napotkać problemy z poziomem trudności. Poziom normalny powinny wybrać osoby, które mają już jakieś doświadczenie z grami tego rodzaju, a jeśli uważamy się za prawdziwego weterana strategii, to twórcy przygotowali specjalny tryb „Wyzwanie” z dodatkowymi ograniczeniami i bez możliwości sejwowania gry. Uwierzcie mi, że ten ostatni nawet takiemu staremu wyjadaczowi jak mnie, potrafił dać mocno w kość.

Sudden Strike 4_20190729215402

Motyw wyczerpania i upadku armii Niemieckiej będzie nam towarzyszył podczas końcowych misji kampanii

Bolą w nim nie tyle dodatkowe ograniczenia, które nakładane są w zależności od misji (brak paliwa, elitarne czołgi przeciwnika) co właśnie brak możliwości zapisu/wczytania gry, a niektóre poziomy potrafią trwać ponad półtorej godziny. Jeśli więc nastawiliście się na rozgrywkę w najtrudniejszym trybie, to wiedzcie, że nazwa ta nie jest tu od parady, a niektóre mapy będziecie musieli powtarzać z zaciśniętymi zębami wielokrotnie. Niektórzy będą zachwyceni, dla innych będzie to zbyt duży „hardkor”. Łowców trofeów liczących na łatwą platynę muszę także zmartwić, gdyż trzeba zaliczyć wszystkie mocno wymagające wyzwania, żeby takową otrzymać.

Nasze wyniki podczas walki gra ocenia poprzez system gwiazdek, których jak już wcześniej wspomniałem, użyć możemy do wykupu umiejętności. Maksymalnie możemy otrzymać trzy gwiazdki i taki wynik uprawnia nas do spróbowania uzyskania dodatkowej, czwartej, w wyzwaniu. Same kryteria oceny powinny być w takim razie jasne i przejrzyste, a tak niestety nie jest. Nie za bardzo wiemy, za co otrzymujemy kolejne odznaczenia, natomiast w instrukcji dołączonej do gry jest tylko pobieżna informacja na ten temat. Metodą prób i błędów sam doszedłem do wniosku, że premiowane są jedynie destrukcja oraz ilość dodatkowych medali, które otrzymujemy za specjalne aktywności w stylu zniszczenia jednostki przy użyciu wsparcia powietrznego lub ataku na czołg od tyłu. Minimalizowanie strat czy dysponowanie zaopatrzeniem nie są tu brane pod uwagę, a szkoda, bo są to ważne kwestie i w takim Blitzkriegu było to rozwiązane lepiej.

Całościowo produkcja jest jednak dość dobrze zbalansowana. Bardzo dużo zależy tutaj od przyjętej taktyki i naszych umiejętności. Jeśli zarządzanie jednostkami i gry wojenne są naszym chlebem powszednim, to, zamiast wysyłać całą armię, równie dobrze połowę mapy możemy „wyczyścić” jednym dobrze poprowadzonym oddziałem piechoty. W ostatecznym rozrachunku weterani znajdą tu coś dla siebie, a początkujący nie poczują się aż tak sponiewierani poziomem trudności.

Kraina krwią i paliwem płynąca

Sudden Strike 4_20190727225058

Bitwy z udziałem dużej ilości czołgów robią wrażenie

Jak na strategię to tytuł prezentuje się całkiem nieźle, powiem nawet, że powyżej przeciętnej. Modele pojazdów i elementów otoczenia są odpowiednio dopieszczone i szczegółowe. Cieszą oko również efekty cząsteczkowe takie jak kurz, dym, a i ślady zostawiane przez czołgi są należycie dopracowane. To wszystko wygląda dobrze, ale warto wspomnieć o efektach, które najbardziej rzucają się w oczy i jakie najbardziej lubią gracze, czyli eksplozji! Te wyglądają naprawdę fantastycznie. Muszę stwierdzić, że dawno nie grałem w strategię, w której destrukcja sprawiłaby mi tyle radości. Może niektóre wybuchy są tu trochę przerysowane, lecz nadal nie wyglądają sztucznie, a dodają sporo filmowości i klimatu naszym zmaganiom. Jedno jest pewne, na bitwy w tej grze patrzy się z przyjemnością!

To jednak nie wszystko, na co stać węgierskiego dewelopera, jeśli chodzi o kwestie wizualne. Producent zadbał także o należyte odwzorowanie lokacji oraz stworzenie efektów pogodowych na naprawdę dobrym poziomie. Wiele map jest unikatowych, a wrażenie klonowania poszczególnych sekcji mapy, nie występuje. Są też genialne pod względem pogłębiania klimatu scenariusze, które na pewno zapadną w pamięć większości graczy i pozostaną tam jeszcze przez wiele miesięcy. Walka z przeważającymi siłami niemieckimi w zrujnowanym Stalingradzie podczas potężnej ulewy czy nerwowe szukanie resztek paliwa w śnieżnej zamieci w Ardenach to wspaniałe doświadczenia, które mogę polecić każdemu.

Sudden Strike 4_20190725141424

Zrujnowany Stalingrad to jedna z lepszych lokacji w grze

Różnorakie bajery graficzne i wodotryski cieszą tutaj oko, natomiast w kwestii optymalizacji nie jest już tak różowo. Twórcy trochę na odwal się podeszli do kwestii płynności i grafiki na poszczególnych wersjach konsol i jedynie wersja uruchomiona na PS4 Pro zapewnia 60 klatek na sekundę (ze spadkami, ale jednak zapewnia). Wszystkie pozostałe, włącznie z Xbox One X celują w 30 FPS, a producent niestety nie pokusił się o implementację wyboru trybu graficznego pomiędzy jakością lub płynnością, jaki czasami stosują inne studia. Dość dziwacznie wygląda również sprawa z rozdzielczością. Xbox One S i PS4 zapewniają kolejno 900p i 1080p, natomiast na Pro mamy nadal Full HD, tylko że w 60 fps, a w przypadku Xbox One X wskakujemy od razu w natywne 4K, ale jedynie w 30 klatkach.

Mnie osobiście taki tryb na Pro, na którym recenzowałem grę, cieszy, bo niemal zawsze stawiam większą płynność nad ustawienia graficzne, jednakże rozumiem również rozgoryczonych użytkowników PS4 Pro liczących na obraz 4K, albo posiadaczy potężnego Xbox One X preferujących grę w 60 klatkach. Stworzenie dodatkowej konfiguracji dla osób preferujących płynność lub grafikę, zamiast zmuszać ich do któregoś z nich, to naprawdę nie jest tak duży problem i nie widzę możliwości, aby Kite Games mogło się tutaj w sensowny sposób usprawiedliwić. Jeśliby jednak na te decyzje przymknąć oko, to można stwierdzić, iż stabilność animacji jest zapewniona na akceptowalnym poziomie, a bardziej odczuwalne spadki płynności zdarzają się jedynie podczas dużych starć z dziesiątkami jednostek.

Co mi w dusz… w czołgu gra

Sudden Strike 4_20190727231047

Dowodzenie wojskami pancernymi sprawia sporo frajdy

Za oprawę dźwiękową strategii odpowiada węgierski kompozytor Peter Antovszki znany między innymi ze stworzenia ścieżki dźwiękowej do Crysis 3, RYSE czy Codename: Panzers. Takie portfolio sugeruje oprawę dźwiękową na wysokim poziomie i rzeczywiście ciężko jest się więc do czegoś przyczepić. Brakuje tu co prawda zrzucającego mnie z fotela motywu, ale zarówno utwory, jak i pomruki silników na polu bitwy są wykonane bardzo dobrze.

W całej ścieżce dźwiękowej dostępnej między innymi na Spotify jest 18 utworów, które umilają nam rozgrywkę i dodają klimatu świetnie zaprojektowanym lokacjom. Nie zdarzyła mi się sytuacja, w której byłbym znudzony grająca podczas bitwy muzyką. Było wręcz przeciwnie, pogłębiała ona płynące z gry doznania i słuchało się jej z przyjemnością.

Pad jako Wunderwaffe

Jeśli gramy na PC to sterowanie w RTS-ach praktycznie się nie zmienia. Często stosuje się te same kombinacje klawiszy i sposób wydawania poleceń myszą, no ale my gramy przecież na konsoli. Zaprojektowanie łatwego i intuicyjnego sterowania w przypadku gry tego gatunku na konsoli to nie lada wyzwanie. Jedną z pierwszych produkcji, które ten aspekt dopracowany miały do perfekcji było Halo Wars. W tytuł stworzony Ensemble Studios na padzie grało się z przyjemnością i nie bez powodu tutaj o nim wspomniałem, bo układ w Sudden Strike 4 jest do niego w wielu miejscach podobny. 

Sudden Strike 4 sterowanie PS4

Początkowo układ sterowania pozostawia sporo do życzenia

Czy zastosowane przez producenta rozwiązanie jest intuicyjne? Nie do końca, ponieważ w celu osiągnięcia zadowalającej sprawności będziemy musieli poświęcić parę godzin na naukę, ale zapewniam, że warto się wkręcić. Jeśli uda nam się przełamać, to zaczniemy dostrzegać całkiem logiczne rozwiązania i prostotę interfejsu. Często grając w strzelanki na padzie, czuję się jak inwalida, ciągle nie mogę się pozbyć wrażenia, że coś mnie ogranicza. Tutaj już po kilku misjach sprawnie radziłem sobie na polu bitwy i wydawałem rozkazy bez specjalnego wysiłku z mojej strony. Powiem więcej, nie odczuwałem nawet ochoty skorzystania z myszki, gdyż grało mi się naprawdę przyjemnie, a zdobycie we wszystkich misjach kampanii niemieckiej trzech gwiazdek niech będzie na to dowodem. Do oceny „na cycuś” może kilku funkcji ułatwiających dowodzenie zabrakło, patrząc jednak całościowo jest naprawdę nieźle.

Smuci jedynie brak możliwości zmiany ustawień i przypisania przycisków. Zdaję sobie sprawę, że w przypadku gry tego rodzaju mogłoby być to problematyczne w implementacji, jednak nadal uważam, że twórcy mogli tę możliwość dodać. Jak już wcześniej wspomniałem, na samym początku najprawdopodobniej odczujemy problem z intuicyjnością układu przycisków (kółkiem wydaje się rozkazy) więc możliwość modyfikacji sterowania byłaby tu jak najbardziej na miejscu i wiele osób z pewnością by z niej skorzystało.

Hans bez piątej klepki

Sudden Strike 4_20190726225723

Takiego arsenału Brytyjczycy się raczej nie spodziewali

Z przykrością stwierdzam, że o ile dowodzi nam się przyjemnie, to nie przyłożono się należycie do kwestii sztucznej inteligencji. Zawodzą w tym aspekcie nie tylko nasi podkomendni, ale i przeciwnicy. Kuleje przede wszystkim pathfinding (czyli szukanie drogi do celu), który nieraz będzie powodem naszej frustracji. Jednostki mają też czasami problem z przyjmowaniem prostych rozkazów. Nie wiem, z czego to wynika, jednakże od czasu do czasu muszę któreś polecenie powtórzyć, bo za pierwszym razem go nie „załapią”. W ferworze walki może to być spory problem.

Na szczęście w tytule dostępna jest aktywna pauza, więc gdy zauważymy, że komenda nie została wykonana albo jednostki z naszej grupy pancernej gdzieś się zablokowały, to zawsze możemy zatrzymać grę i problem rozwiązać manualnie. Jest to co prawda trochę denerwujące, bo odrywa nas od innych, znacznie ważniejszych zajęć, ale przynajmniej możemy problem słabej inteligencji naszych oddziałów w jakiś sposób ominąć. Niańczenie pojazdu pancernego w celu pomocy mu w pokonaniu mostu nie jest, jednak tym, czego ludzie oczekują od nowoczesnej strategii i bezapelacyjnie przyznaję, że SI to zdecydowanie najsłabsza strona tej zasadniczo dopracowanej produkcji.

Podsumowanie

Sudden Strike 4 to jedna z niewielu poważnych strategii na konsolach, którą mogę polecić. Oczywiście nie jest to produkcja pozbawiona wad, a sterowanie może wymagać od nas trochę nauki, lecz w ogólnym rozrachunku nadal zapewnia całą masę dobrej zabawy. Zarówno niedzielni gracze, jak i fani strategii powinni być z produkcji Kite Games zadowoleni, a dla tych ostatnich, na PlayStation 4, gdzie w temacie gier strategicznych panuje posucha, będzie to prawdziwa gratka.

Recenzja powstała na bazie PS4 Pro

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s